Ostania aktualizacja 28.05.10
Najważniejsze jest dobrze postawione pytanie. Jeżeli jeszcze zostanie dobrze zaadresowane pojawia się duża szansa na wartościową odpowiedź.
Rząd Tajwanu postawił pięć pytań i uzyskał tyleż interesujących odpowiedzi. O co pytali Tajwańczycy? O WIZERUNEK własnego kraju za granicą. Z własnego punktu widzenia wytypowali pięciu globalnych adresatów: Japonię, Stany Zjednoczone i trzy kluczowe kraje Unii Europejskiej; Francję, Niemcy i Wielką Brytanię. Kiedy popatrzymy na mapę i na gospodarkę Tajwanu kryteria wyboru stają się oczywiste.
Instytut Gallupa poddał analizie 1500 ankiet „zwykłych obywateli” oraz 200 tzw. „opinion leaders”.
Z opracowania wynika, że Tajwan w oczach obcokrajowców to:
kraj dojrzałej demokracji, zaawansowany technologicznie i sprzyjający inwestorom, kraj ciężko pracujących ludzi, smacznej kuchni i atrakcyjnych warunków naturalnych.
No!!! Odetchnęli pewnie Tajwańczycy – „Na tym można budować wizerunek!”
Jak to się robi w Polsce???
„W budowaniu wizerunku kraju chodzi o konstruowanie takich skojarzeń, które trafiają do przeciętnych ludzi. My natomiast koncentrujemy się głównie na wielkiej kulturze, znanej w bardzo hermetycznych środowiskach. Nie wszyscy reagują na muzykę Pendereckiego. Z całym dla niej szacunkiem, przeciętnemu Amerykaninowi to nazwisko nic nie mówi. Co innego Polański.”
To cytat, z oficjalnych dokumentów promocji Polski, a oto jego druga część:
„Co nas wyróżnia? Zrobiliśmy ostatnio (-) film o pięciu wyróżnikach Polski. Uznaliśmy za nie Solidarność, jako synonim wielosetletnich działań Polaków na rzecz wolności „naszej i waszej”, aż po współczesne, zmienione oblicze Europy.
Żubry, jako synonim wspaniałej polskiej przyrody. Kraków, jako miasto całkowicie unikalne, synonim wielkiej nauki i kultury. Bursztyn, jako kamień jubilerski, ale przede wszystkim synonim wieloletnich polskich tradycji handlowych. I wreszcie – niebieski laser, synonim nowoczesnej polskiej myśli technicznej.”
Pewien mój przyjaciel – ortodoksyjny badacz i analityk rynku – mawiał: „intuicja fajna rzecz! Masz intuicję, to ją zbadaj? Zbadasz, będziesz wiedział.”
Nadeszła pora odpowiedzi na postawione w tytule pytanie: „Co tam Panie na Tajwanie? Chińczyki trzymają się mocno!” Niezależnie od tego czy niejaki Czepiec istniał w rzeczywistości, czy tylko w dramacie Stanisława Wyspiańskiego „Wesele” , nie mylił się.
Sławomir Olejniczak
