Parlament zdecydował o realizacji niezwykle interesującego, ale także ważnego przedsięwzięcia. O czym mowa?
Oto parlamentarzyści – nieodpłatnie – odwiedzać będą szkoły wyższe i średnie odbywając spotkania i prowadząc wykłady, o tym jak na co dzień pracuje parlament, jakie jest jego miejsce w strukturze Państwa, jaka rola w tworzeniu demokracji i obywatelskiego ładu.
Co więcej powstał nawet program specjalnych zajęć, których prowadzenie oparte jest na systemie procedur prac parlamentu. Mówiąc prościej lekcja jest prowadzona według zasad pracy i stosownych struktur( Marszałek, Prezydium, Komisje) parlamentu, tak aby uczniowie i studenci lepiej rozumieli reguły demokratycznego rządzenia. Program ten zawiera również wskazówki jak nauczyciel może wykorzystać parlamentarny proces podejmowania decyzji jako strategię prowadzenia zajęć.
Nikt nie mówi o tym głośno, ale z praktycznego punktu widzenia, projekt ten będzie tworzył pozytywny wizerunek parlamentu jako instytucji, demokracji parlamentarnej jako państwa obywatelskiego, a w końcu każdego z parlamentarzystów. Jest więc dobrze zaplanowanym procesem WIZERUNKOWYM na rzecz demokracji i jej struktur.
Zapyta ktoś „Czy to bajka?” Nie, to Australia – odpowiem.
W Polsce – jak dotąd – zdarzyć może się jedynie, że do szkoły w Zgierzu jedzie troje posłów jednej partii, żeby „nauczać demokracji”.
Przybywają tam na zaproszenie Starosty, sympatyka PiS, tego samego ugrupowania politycznego.
Sławomir Olejniczak
