Uncategorized

Mozart, czy co?

Poseł Kurski objawił niegdyś, że woli być Mozartem niż Salierim. Pomijając złudność tej perspektywy (niestety poseł Kurski nie ma swobody wyboru), przypomnieć warto, że pod koniec życia, a właściwie tuż przed jego końcem Mozart majaczył. Czyżby Kurski zbliżał się jednak do swego ideału? Tym razem jest to wolny związek skojarzeniowy NR 1.

czytaj dalej