<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sensi Image Workshop</title>
	<atom:link href="http://sensi.com.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sensi.com.pl</link>
	<description>Unikalne szkolenia dla Biznesu</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Aug 2010 20:53:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Miał na imię Johnny&#8230;</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/mial-na-imie-johnny/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/mial-na-imie-johnny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 01:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=620</guid>
		<description><![CDATA[Tych wszystkich, którzy znają mnie trochę bliżej pragnę przeprosić. Przeprosiny biorą się stąd, że nie będę pisał na temat Johnny Walkera, ale wręcz i zupełnie na inny. Wszystkim wyznaniom należy się tolerancja, ale nie katolikom ponieważ dobrowolnie uznają zwierzchność innego/obcego  władcy(to znaczy Biskupa Rzymu). O autorze tak streszczonej myśli powiedzieć dzisiaj „Ojciec Tolerancji”, wydaje się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Tych wszystkich, którzy znają mnie trochę bliżej pragnę przeprosić. Przeprosiny biorą się stąd, że nie będę pisał na temat Johnny Walkera, ale wręcz i zupełnie na inny.<br />
Wszystkim wyznaniom należy się tolerancja, ale nie katolikom ponieważ dobrowolnie uznają zwierzchność innego/obcego  władcy(to znaczy Biskupa Rzymu).<br />
O autorze tak streszczonej myśli powiedzieć dzisiaj „Ojciec Tolerancji”, wydaje się niemożliwe, a jednak to właśnie jest myśl w/w, czyli Ojca.<br />
Ów Ojciec interesująco &#8211; z dzisiejszego punktu widzenia &#8211; opisał pewien proces, który ma następujący przebieg:</p>
<ul style="text-align: left;">
<li>Bodźce zmysłowe tworzą w umyśle wrażenia, które są następnie automatycznie grupowane w &#8222;obiekty&#8221;, zwane ideami prostymi. Idee proste to np. „jedno, konkretne krzesło”.</li>
</ul>
<ul style="text-align: left;">
<li>Idee proste podlegają procesowi myślenia –  można na ich podstawie tworzyć idee złożone, będące uśrednionymi pojęciami zawierającymi w sobie całe zbiory idei prostych o wspólnych cechach(„dużo krzeseł”).</li>
<li>Tak powstałe idee złożone  zaczynają żyć w umyśle człowieka „własnym życiem”(krzesło symboliczne jako zwieńczenie procesu).</li>
</ul>
<p style="text-align: left;">Prawdę powiedziawszy dziś wydaje nam się to oczywiste, na dodatek codziennie prasa, radio, telewizja ilustrują ten przebieg relacjami z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie ( nie mylić z Lublinem), ale gdy tezy te John Locke formułował jakieś 300 lat temu, nie przypuszczał z pewnością że stanie się Prorokiem Naszej Polskiej Codzienności. Dzisiaj, tu.</p>
<p style="text-align: left;">PS. <em>Hej Johnny Walker,  mały jest ten świat!</em> &#8211; jak śpiewał Krzysztof Klenczon. Okazuje się że i Johnny Walker też się zmieścił. Głowa mała.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/mial-na-imie-johnny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Arytmetyka nie logika</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/arytmetyka-nie-logik/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/arytmetyka-nie-logik/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 10:07:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=615</guid>
		<description><![CDATA[To c o się da podziel na dwa… To co się śni pomnóż przez trzy Bez namysłu, dziel/mnóż! Do ćwiczeń z arytmetyki skłoniły mnie dwie okoliczności: aktywność Jarosława Kaczyńskiego oraz uniwersalna recepta na szczęście zespołu 2+1 (tekst piosenki). No dobrze, dość gadulstwa – przechodzimy do ćwiczeń. Podzielić na dwa można, a nawet należy: 1.    Naród [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>To c o się da podziel na dwa…<br />
To co się śni pomnóż przez trzy<br />
Bez namysłu, dziel/mnóż!</em></p>
<p>Do ćwiczeń z arytmetyki skłoniły mnie dwie okoliczności: aktywność Jarosława Kaczyńskiego oraz uniwersalna recepta na szczęście zespołu 2+1 (tekst piosenki).<br />
No dobrze, dość gadulstwa – przechodzimy do ćwiczeń.<br />
Podzielić na dwa można, a nawet należy:<br />
1.    Naród<br />
2.    Patriotów<br />
3.    Elektorat<br />
4.    Przeciwników politycznych<br />
5.    Sojuszników partyjnych<br />
6.    Nawet ludzi wierzących( dodanie słowa „nawet” powoduje dzielenie przez 2 i pół)<br />
7.    I co się tylko zechce<br />
Pomnożyć przez 3 koniecznie:<br />
1.    Sławę i chwałę<br />
2.    Ból i cierpienie<br />
3.    Słuszne żądania( dodanie słowa „słuszne” powoduje mnożenie przez 3 i pół, a kto wie czy nie przez 4 nawet)<br />
4.    Agresję i zapamiętanie (w boju)<br />
5.    Sojuszników partyjnych<br />
6.    Elektorat<br />
Jak widać niektóre elementy w działaniach arytmetycznych się powtarzają, chociaż działania te są przeciwstawne. Ale kto by tam się tym przejął. Arytmetyka nie logika.</p>
<p>PS. Mojego Pana od matematyki serdecznie przepraszam. Sorry Panie Staszku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/08/arytmetyka-nie-logik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie bij mistrza</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/nie-bij-mistrza/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/nie-bij-mistrza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 21:40:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=609</guid>
		<description><![CDATA[Powiadają posłowie PiS, że „gajowy, pomocnik Tuska, drugoligowy wąsiaty” Jednak wygrał wyścig do prezydentury z kontrkandydatem, który… Powiadają posłowie PiS…. Nic jednak nie zdobi tak jak powaga. Jeśli powaga ma stać się znaczącym elementem wizerunku warto spojrzeć serio, słuchać nie tylko naszych lokalnych graczy Co mówi były szef francuskiego MSZ ( polityka zagraniczna była od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powiadają posłowie PiS, że „gajowy, pomocnik Tuska, drugoligowy wąsiaty”<br />
Jednak wygrał wyścig do prezydentury z kontrkandydatem, który… Powiadają posłowie PiS….<br />
Nic jednak nie zdobi tak jak powaga. Jeśli powaga ma stać się znaczącym elementem wizerunku warto spojrzeć serio, słuchać nie tylko naszych lokalnych graczy<br />
Co mówi były szef francuskiego MSZ ( polityka zagraniczna była od dawna i pozostała poważnym tematem Francji), Hubert Vedrine, postać wybitna i nieszablonowa:<br />
<em>Zachód, który dominował przez pięć wieków, nie ma już monopolu na władzę i bogactwo. Natomiast w dalszym ciągu po obu stronach Atlantyku pokutuje myślenie, że Amerykanie dominują w gospodarce, finansach i zbrojeniach, a Europejczycy żyją w przekonaniu o swojej wyższości w kulturze i obronie praw człowieka. Zachód jest nadal ważny, ale skończyła się jego dominacja. Obama to rozumie, choć Amerykanie jeszcze nie. Sądzę, że to, co Obama zdefiniował jako politykę zachodnią w świecie pozbawionym dominacji, jest równie doniosłe jak założenia polityki Trumana po wojnie. Obama ma prawdziwą wizję tego, czym powinien być Zachód w spolaryzowanym świecie. To wymaga wyprowadzenia Zachodu z konfrontacji z islamem, rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie, wyjścia z Iraku na warunkach do zaakceptowania, rozwiązania problemu irańskiego za pomocą delikatnej polityki gróźb i wyciągania ręki, rozwiązania konfliktu w Afganistanie i Pakistanie. Przy uwzględnieniu szkód, jakie pozostawił po sobie Bush, trudno oczekiwać od Obamy lepszego działania. Natomiast widzę rozdźwięk między wizją strategiczną Obamy i postawą Hillary Clinton, gen. Jamesa Jonesa oraz Roberta Gatesa. Ich działania oceniam dobrze, ale brakuje im koordynacji strategicznej, brakuje im po prostu Zbigniewa Brzezińskiego.</em><br />
A mówi to z perspektywy najwyższych urzędów krajów tworzących unię, To smutne co mówi, smutne wobec tego, co mówili nasi „najwyżsi kandydaci” w kampanii wyborczej.<br />
Więc jeśli nawet przegrał mistrz, a wygrał polityk z drugiej ligi, to nie bij mistrza. Polityku, publicysto, dziennikarzu i TY jak ja prosty obywatelu. Bijąc mistrza lekceważąc znaczenie konkurenta – bijesz w siebie. Bijesz w Polskę. Niszczysz sens poważnej rozmowy o przyszłości. O Polsce, czyli o mnie i o Tobie mój drogi czytelniku.<br />
Więc nie bij mistrza, szanuje siebie.<br />
PS. Nie piszę o boksie, „boxing is  an ultimate game”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/nie-bij-mistrza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Splunąć albo zapłakać</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/604/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/604/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 21:33:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=604</guid>
		<description><![CDATA[Wbrew wszelkim dyskusjom i informacjom medialnym wizerunek każdego z nas jest złożonym i indywidualnym sposobem porozumiewania się ze światem zewnętrznym. Nie warto więc manipulować nim i zmieniać skórę jak kameleon. A jeżeli tak, to znaczy, że w przeważającej mierze wizerunek zależy nie od spin-znachorów czy spam-doktorów, ale od nas samych. Od  tego kim jesteśmy w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wbrew wszelkim dyskusjom i informacjom medialnym wizerunek każdego z nas jest złożonym<br />
i indywidualnym sposobem porozumiewania się ze światem zewnętrznym. Nie warto więc manipulować nim i zmieniać skórę jak kameleon.<br />
A jeżeli tak, to znaczy, że w przeważającej mierze wizerunek zależy nie od spin-znachorów czy spam-doktorów, ale od nas samych. Od  tego kim jesteśmy w sensie osobowościowym, czyli jakie odebraliśmy wychowanie domowe(dawniej określane kindersztubą), jakie kończyliśmy szkoły i na jakich trafiliśmy wychowawców, którzy podsuwali nam lektury, formy zachowań, kryteria wyboru, a w końcu systemy wartości. Oczywiście należy budować i rozwijać umiejętności komunikowania siebie, ale żeby zakomunikować siebie trzeba generalnie być, a najlepiej być sobą. To znaczy odbyć nad sobą refleksję, zrozumieć siebie żeby w ogóle było o czym mówić.<br />
Większości uczestników życia publicznego i politycznego – tego zwłaszcza – takiej refleksji wyraźnie brakuje. Powstaje wtedy sytuacja w której jedynym tematem rozmowy(a raczej wymiany ciosów w tzw „debacie publicznej”), pozostaje kondycja moralna przeciwnika, albo jego sposób postępowania. Oczywiście najlepiej jest powiedzieć coś „wyrazistego”, w „krótkiej formie” i bez specjalnej dbałości o logikę, prawdę czy zdrowy rozsądek. O bardziej wysublimowanych kryteriach nawet nie wspomnę. Dlatego najskuteczniejszym, więc i najczęściej stosowanym zabiegiem jest: „splunąć w twarz przeciwnikowi” i poinformować go przy tym, że z takim co to z oplutą gębą chodzi nikt poważny i godny dyskutował nie będzie.<br />
Gdy się jest kobietą można – najlepiej publicznie – zapłakać i załamać ręce. Nie od dziś wiadomo, że damskie łzy kończą wszelką dyskusję, same zaś łzy są dowodem na niemęskie znęcanie się faceta nad słabą kobietą.<br />
W kwestii wizerunku stawia się często pytanie – marka czy produkt? Jeżeli chcesz być przedmiotem pozbawionym wartości, intelektu i kultury bądź produktem. Swojej partii, urzędu, sytuacji w której funkcjonujesz, własnego lenistwa i słabości.<br />
Wtedy nie pozostanie ci wiele więcej jak splunąć albo zapłakać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/07/604/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co tam Panie na Tajwanie?</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/co-tam-panie-na-tajwanie/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/co-tam-panie-na-tajwanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:57:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Politycy]]></category>
		<category><![CDATA[Wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[Ostania aktualizacja 28.05.10 Najważniejsze jest dobrze postawione pytanie. Jeżeli jeszcze zostanie dobrze zaadresowane pojawia się duża szansa na wartościową odpowiedź. Rząd Tajwanu postawił pięć pytań i uzyskał tyleż interesujących odpowiedzi. O co pytali Tajwańczycy? O WIZERUNEK własnego kraju za granicą. Z własnego punktu widzenia wytypowali pięciu globalnych adresatów: Japonię, Stany Zjednoczone i trzy kluczowe kraje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Ostania aktualizacja 28.05.10</p>
<p>Najważniejsze jest dobrze postawione pytanie. Jeżeli jeszcze zostanie dobrze zaadresowane pojawia się duża szansa na wartościową odpowiedź.<br />
Rząd Tajwanu postawił pięć pytań i uzyskał tyleż interesujących odpowiedzi. O co pytali Tajwańczycy? O WIZERUNEK własnego kraju za granicą. Z własnego punktu widzenia wytypowali pięciu globalnych adresatów: Japonię, Stany Zjednoczone i trzy kluczowe kraje Unii Europejskiej; Francję, Niemcy i Wielką Brytanię. Kiedy popatrzymy na mapę i na gospodarkę Tajwanu kryteria wyboru stają się oczywiste.<br />
Instytut Gallupa poddał analizie 1500 ankiet „zwykłych obywateli” oraz 200 tzw. „opinion leaders”.<br />
Z opracowania wynika, że Tajwan w oczach obcokrajowców to:<br />
kraj dojrzałej demokracji, zaawansowany technologicznie i sprzyjający inwestorom, kraj ciężko pracujących ludzi, smacznej kuchni i atrakcyjnych warunków naturalnych.<br />
No!!! Odetchnęli pewnie Tajwańczycy – „Na tym można budować wizerunek!”</p>
<p>Jak to się robi w Polsce???<br />
„W budowaniu wizerunku kraju chodzi o konstruowanie takich skojarzeń, które trafiają do przeciętnych ludzi. My natomiast koncentrujemy się głównie na wielkiej kulturze, znanej w bardzo hermetycznych środowiskach. Nie wszyscy reagują na muzykę Pendereckiego. Z całym dla niej szacunkiem, przeciętnemu Amerykaninowi to nazwisko nic nie mówi. Co innego Polański.”</p>
<p>To cytat, z oficjalnych dokumentów promocji Polski, a oto jego druga część:<br />
„Co nas wyróżnia? Zrobiliśmy ostatnio (-)  film o pięciu wyróżnikach Polski. Uznaliśmy za nie Solidarność, jako synonim wielosetletnich działań Polaków na rzecz wolności „naszej i waszej”, aż po współczesne, zmienione oblicze Europy.<br />
Żubry, jako synonim wspaniałej polskiej przyrody. Kraków, jako miasto całkowicie unikalne, synonim wielkiej nauki i kultury. Bursztyn, jako kamień jubilerski, ale przede wszystkim synonim wieloletnich polskich tradycji handlowych. I wreszcie – niebieski laser, synonim nowoczesnej polskiej myśli technicznej.”</p>
<p>Pewien mój przyjaciel – ortodoksyjny badacz i analityk rynku – mawiał: „intuicja fajna rzecz! Masz intuicję, to ją zbadaj? Zbadasz, będziesz wiedział.”</p>
<p>Nadeszła pora odpowiedzi na postawione w tytule pytanie: „Co tam Panie na Tajwanie? Chińczyki trzymają się mocno!” Niezależnie od tego czy niejaki Czepiec istniał w rzeczywistości, czy tylko w dramacie Stanisława Wyspiańskiego „Wesele” , nie mylił się.<br />
Sławomir Olejniczak</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/co-tam-panie-na-tajwanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma dublera dla sapera</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/nie-ma-dublera-dla-sapera/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/nie-ma-dublera-dla-sapera/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:57:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Politycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=324</guid>
		<description><![CDATA[Ostania aktualizacja 03.06.10 Wiedział o tym dobrze, znany z filmu Miś, reżyser Zagajny. Premier Rządu RP Donald Tusk, niestety tego nie wie. Nie jest to jakiś wniosek generalny, a wręcz przeciwnie &#8211; konkretny, i dotyczy smętnych losów telewizji publicznej. A nawet więcej, także radia, czyli mediów publicznych. Bo poza elektronicznymi innych mediów „ publicznych” już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Ostania aktualizacja 03.06.10</p>
<p>Wiedział o tym dobrze, znany z filmu Miś, reżyser Zagajny. Premier Rządu RP Donald Tusk, niestety tego nie wie. Nie jest to jakiś wniosek generalny, a wręcz przeciwnie &#8211; konkretny, i dotyczy smętnych losów telewizji publicznej. A nawet więcej, także radia, czyli mediów publicznych. Bo poza elektronicznymi innych mediów „ publicznych” już nie ma. I nie będzie. Niech sobie ktokolwiek, Drodzy Rodacy Polacy, wyobrazi, publiczną witrynę czyli portal, albo publiczną gazetę – śmiechu warte. A może nawet nie.<br />
Nie posunę się tutaj do bardzo twórczych gdzie indziej skojarzeń typu „ gazeta – toaleta” oraz „witryna – uryna”. Zabawne fantasmagorie; prawda że śmiesznie może być nawet bez kabaretu w publicznej telewizji.<br />
Wracajmy do tytułu, „ nie ma dublera…” Ktoś te odchody publiczne będzie musiał posprzątać.”<br />
I niech to będzie ktoś, kto nie wynajmie dublera.<br />
Stawiam na Donka FanaNa.</p>
<p>Sławomir Olejniczak</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/nie-ma-dublera-dla-sapera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Natręctwo wniosków</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/natrectwo-wnioskow/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/natrectwo-wnioskow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:56:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Politycy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnia aktualizacja 15.06.10 Rośnie liczba osób publicznych, ale także zupełnie nieznanych zarażonych nieoczekiwaną chorobą, prawdę mówiąc dotąd mało znaną. Jednostka chorobowa to: natręctwo wniosków. Z  lewa i prawa oraz z centrum nieustające natręctwa: W sprawie katastrofy w Smoleńsku, wnioski nasuwają się same – bardzo różne są one wnioski, ale nasuwają się niezmiennie. Kto był/jest lepszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Ostatnia aktualizacja 15.06.10</p>
<p>Rośnie liczba osób publicznych, ale także zupełnie nieznanych zarażonych nieoczekiwaną chorobą, prawdę mówiąc dotąd mało znaną. Jednostka chorobowa to: natręctwo wniosków.<br />
Z  lewa i prawa oraz z centrum nieustające natręctwa:</p>
<ul>
<li>W sprawie katastrofy w Smoleńsku, wnioski nasuwają się same – bardzo różne są one wnioski, ale nasuwają się niezmiennie.</li>
<li>Kto był/jest lepszym premierem w  sprawie pomocy dla powodzian (żeby  dwa razy więcej dać pieniędzy), WNIOSKI NASUWAJĄ SIĘ SAME</li>
<li>Wnioski nasuwają się same : rozwiązać ten związek kolesi od zaraz, postawić na naszych rodzimych młodych  zawodników i zacząć  budować  zdrowe struktury od zera (to o piłkarzach)</li>
<li>Czy Komorowski i PO mogli nie wiedzieć co zrobi Palikot w Lublinie? Wnioski…tak znów same.</li>
<li>Jarosław Kaczyński chodzi po wałach przeciwpowodziowych  w ramach obowiązków i praw opozycji, a Donald Tusk w ramach kampanii wyborczej…</li>
</ul>
<p>Na koniec tego tekstu i do mnie przychodzą niespodziewanie…” Natręctwa myślowe &#8211; przymusowe, nie dające się eliminować myśli lub wyobrażenia”,<br />
Mnie także wnioski nasuwają się same… A Ty czytelniku? Co Tobie….<br />
PS.<br />
Mojemu sąsiadowi ostatnio nasunęła się szafka kuchenna, na głowę, po czym spadła na podłogę&#8230;           Teraz już nic mu się nie nasuwa.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/natrectwo-wnioskow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aktor i rola</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/aktor-i-rola/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/aktor-i-rola/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:56:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Politycy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory prezydenckie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=319</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze zupełnie niedawno, już po upadku PRL-u, wielu z nas sadziło że artysta ma do spełnienia misję. Więcej, ze taką misję pełni! Wydawało się, że magister sztuki wykonujący zawód „aktor” pełni posłannictwo, niesie ducha, budzi wzniosłe uczucia&#8230; W całości jest krynicą wiedzy, mądrości w związku z tym,  w sposób naturalny, pretenduje do pełnienia roli intelektualnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Jeszcze zupełnie niedawno, już po upadku PRL-u, wielu z nas sadziło że artysta ma do spełnienia misję. Więcej, ze taką misję pełni!</p>
<p>Wydawało się, że magister sztuki wykonujący zawód „aktor” pełni posłannictwo, niesie ducha, budzi wzniosłe uczucia&#8230; W całości jest krynicą wiedzy, mądrości w związku z tym,  w sposób naturalny, pretenduje do pełnienia roli intelektualnego autorytetu.</p>
<p>Apogeum tego stanu był „bunt aktorów”, którzy odmówili grania w reżimowych radiu i telewizji, a nawet grania w filmach niektórych reżyserów. A potem stan wojenny się skończył, ale artyści – aktorzy, nadal uchodzili za prawdziwe sumienie narodu.</p>
<p>I tylko czasem, kiedy aktor przestawał „być w roli”, zdejmował kostium Hamleta, Dziennikarza, Konrada-Gustawa, a wypowiadał się prywatnie; zauważaliśmy chwilowy dysonans pomiędzy jego publicznym(scenicznym), a  prywatnym wizerunkiem. Nagle dostrzegaliśmy pustkę, błahość i jakieś intelektualne płycizny naszego ulubieńca.*</p>
<p>Chlubne skądinąd wyjątki Gustawa Holoubka, czy Zbigniewa Zapasiewicza trochę nas uspokajały, jednak nie zmieniały zasadniczo sytuacji.</p>
<p>Ostatnim politycznym akcentem byli artyści w pierwszym sejmie i senacie, ale ta kadencja ich rozczarowała, a politycy zawiedli i na szczyty władzy już nie powrócili.</p>
<p>Ci którzy na szczytach nigdy nie gościli z prawdziwą pasją zaczęli spełniać się w telenowelach, a na politycznych salonach pozostała jedynie „Amatorska Trupa Teatralna Wiejska i Okolice”.</p>
<p>Ci szlachetni amatorzy aktorskiej profesji nie mieli „problemu Hamleta” – tak nazwijmy to w uproszczeniu – od progu walili śmiało i własnym tekstem. Nikt nie miał wątpliwości, a w każdym razie dziś nie ma z pewnością, co do skali możliwości aktorów ATT(Amatorska Trupa Teatralna), są nikłe jeśli nie jeszcze mniejsze.</p>
<p>Wśród tych swawolnych amatorów znalazło się jednak kilku aktorów serio. Poważnie podeszli do zadań i zaznajomili się z sytuacją w jakiej funkcjonują, nauczyli się tekstów potrzebnych do pełnienia roli, nawet niektórzy zadbali o to, by ich wypowiedzi były czytelnie ułożone, dobrze wypowiedziane i przez to zrozumiałe. Zaczęli sprawnie i wiarygodnie funkcjonować w rolach, których się podjęli. Cóż jednak robić stało się jak zwykle! Po osiągnięciu prawdziwych sukcesów zapragnęli więcej!!!</p>
<p>Porzucili wyuczone role i zaczęli „mówić własnym tekstem”, czyli to co myślą i wiedzą na codzień.<br />
* Wtedy przypomnieliśmy sobie znaną nam z przeszłości sytuację&#8230;.(op.cit.).</p>
<p>Oto kilka próbek wypowiedzi „ z głowy” artystów ATT:</p>
<p>„Jak słucham niektórych pytań dziennikarzy, to coraz bardziej zaczynam wierzyć, że ludzie pochodzą od małp.”</p>
<p>„ Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne!”</p>
<p>„Lech Wałęsa zuch! Starczy na tych dwóch. Tutaj stoi Lech! Starczy i na trzech.” – to poezja.</p>
<p>„Jak się uderzy w stół, to nożyce się otworzą i to piwo co się wylało trzeba wypić.”</p>
<p>I co tu Panie, komentować? Skąd tu lepszy finał brać???</p>
<p>Sławomir Olejniczak</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/aktor-i-rola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parlamentarne antypody</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/parlamentarne-antypody/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/parlamentarne-antypody/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:54:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[poli]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Wizerunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=317</guid>
		<description><![CDATA[Parlament zdecydował o realizacji niezwykle interesującego, ale także ważnego przedsięwzięcia. O czym mowa? Oto parlamentarzyści – nieodpłatnie – odwiedzać będą szkoły wyższe i średnie odbywając spotkania i prowadząc wykłady, o tym jak na co dzień pracuje parlament, jakie jest jego miejsce w strukturze Państwa, jaka rola w tworzeniu demokracji i obywatelskiego ładu. Co więcej powstał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Parlament zdecydował o realizacji niezwykle interesującego, ale także ważnego przedsięwzięcia. O czym mowa?</p>
<p>Oto parlamentarzyści – nieodpłatnie – odwiedzać będą szkoły wyższe i średnie odbywając spotkania i prowadząc wykłady, o tym jak na co dzień pracuje parlament, jakie jest jego miejsce w strukturze Państwa, jaka rola w tworzeniu demokracji i obywatelskiego ładu.</p>
<p>Co więcej powstał nawet program specjalnych zajęć, których prowadzenie oparte jest na systemie procedur prac parlamentu. Mówiąc prościej lekcja jest prowadzona według zasad pracy i stosownych struktur( Marszałek, Prezydium, Komisje) parlamentu, tak aby uczniowie i studenci lepiej rozumieli reguły demokratycznego rządzenia. Program ten zawiera również wskazówki jak nauczyciel może wykorzystać parlamentarny proces podejmowania decyzji jako strategię prowadzenia zajęć.</p>
<p>Nikt nie mówi o tym głośno, ale z praktycznego punktu widzenia, projekt ten będzie tworzył pozytywny wizerunek parlamentu jako instytucji, demokracji parlamentarnej jako państwa obywatelskiego, a w końcu każdego z parlamentarzystów. Jest więc dobrze zaplanowanym procesem WIZERUNKOWYM na rzecz demokracji i jej struktur.</p>
<p>Zapyta ktoś „Czy to bajka?” Nie, to Australia – odpowiem.</p>
<p>W Polsce &#8211; jak dotąd &#8211; zdarzyć może się jedynie, że do szkoły w Zgierzu jedzie troje posłów jednej partii, żeby „nauczać demokracji”.<br />
Przybywają tam na zaproszenie Starosty, sympatyka PiS, tego samego ugrupowania politycznego.</p>
<p>Sławomir Olejniczak</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/parlamentarne-antypody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opadanie</title>
		<link>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/opadanie/</link>
		<comments>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/opadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 13:53:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redaktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Politycy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sensi.com.pl/?p=314</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw opadły nam z oczu łuski. Okazało się, że żaden dramat nie jest w stanie skłonić nas obywateli III RP do głębszej refleksji. Nawet śmierć jako najwyższa instancja bytu budzi w nas nie tyle refleksję, namysł, głęboką wrażliwość na człowieka, ile raczej demony małości, podłości i wzajemnej nikczemności. Polska nie jest krajem namysłu, pojednania, dialogu…Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Najpierw opadły nam z oczu łuski. Okazało się, że żaden dramat nie jest w stanie skłonić nas obywateli III RP do głębszej refleksji.</p>
<p>Nawet śmierć jako najwyższa instancja bytu budzi w nas nie tyle refleksję, namysł, głęboką wrażliwość na człowieka, ile raczej demony małości, podłości i wzajemnej nikczemności.</p>
<p>Polska nie jest krajem namysłu, pojednania, dialogu…Nie zanosi się też by się nim stała. Im wcześniej to dostrzeżemy tym mniej czeka nas rozczarowań na nasz własny temat.</p>
<p>Opadła zasłona za którą skrywali się prezydenccy kandydaci. Opadła wcale nie dlatego, że pretendenci coś istotnego odsłonili. Nie.</p>
<p>Zasłona opadła zaraz potem jak opadła woda w Wiśle, Odrze, Warcie, Prośnie i wielu innych rzekach. Opadła i odsłoniła pustkę i myślową miałkość. Odsłona ta odbyła się niejako automatycznie i pokazała, że wybory są jakimś upiornym i surrealistycznym teatrzykiem amatorskim. Brak scenariuszy, marne aktorstwo, granie pod publiczkę i na fałszywych tonach… To wszystko okazało się jeszcze bardziej nieważne, gdy opadająca woda odsłoniła prawdziwe życie, autentyczne przeżycia i dramaty. Teatrzyk amatorski stał się kukiełkowym. A LOS – animator.</p>
<p>Kiedy patrzy się i słucha wypowiedzi intelektualistów, tzw mężów stanu, zwykłych polityków i wyjątkowych autorytetów – opadają ręce.</p>
<p>Ważne jest pytanie co i kiedy jeszcze nam opadnie?! W tym miejscu nie od rzeczy będzie przypomnieć, że ostateczną formą opadania, jest ZWIS. Czego w ramach poparcia „parytetu damsko-męskiego” nie życzę nikomu.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sensi.com.pl/index.php/2010/06/opadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
